poniedziałek, 25 maja 2015
Od Tekli
-Alex, chodzi o to że Lucy została porwana jako małe dziecko. To moja siostra. Jej awatar będzie moim.-powiedziałam prosto z mostu.
-Co! Ale jak to, ona!-wydusiła z siebie dziewczyna.
-A i znam powód bólu który wywołany został w tobie na treningu. Nie byłaś w pełni zjednoczona z Pele.-wtrąciłam, kuzynka paczy na mnie z szokiem. Nie dziwię jej się.
-Ona od dawna przestała być na mnie zła, zrozumiałam to na treningu.-odpowiedziała Alex. Czyli akceptuję to kim tak naprawdę jestem?! Świetnie.
środa, 29 kwietnia 2015
Od Tekli-Cd od Shadow
-Mój awatar będzie twoim.-powiedziała Lucy po czym jej duch znowu stanął na przeciwko mnie po czym zniknęła. To miał być jej awatar? Upadłam na kolana, zobaczyłam jak przede mną stanęła Shadow.
-Znowu liczby?-spytała blondynka.
-Tak ale one pokazały mi wizerunek Meduzy.
-Meduzy!-wykrzyknęła Shadow.
-To miał być awatar Lucy. Powiedziała "mój awatar będzie twoim.-powiedziałam cytując słowa Lucy.
Shadow? Wybacz że krótki.
wtorek, 28 kwietnia 2015
Od Tekli
-Chodzi o to że Lucy grała w naszym zespole.-zaczął Arcady.
-Co z nią teraz jest?-spytałam.
-Nie żyje, została zastrzelona.-powiedziała Shadow.
-Tak jak Arcady mówił, grała w naszej drużynie. Ona nienawidziła Alex, przez Maxa zginęła jej siostra a przez twoją kuzynkę prawie by jej nie amputowali nogi. Chciała zemsty, ale sama ona zginęła.-powiedziała Mizukawa.
-To dlaczego moje i jej obliczenia co do wyników gry się zjednoczyły?-spytałam. Wszyscy spojrzeli na mnie z szokiem.
-A jeśli to jakieś hissatsu.-powiedziała Blue.
-Możliwe, ale ja czuję że ona chcę mi coś przekazać. Jak by była między nami jakaś siła która próbuje nas złączyć w jedno.
-Co to może oznaczać?-spytał Patric.
-Niewiem, może ona ma ci coś przekazać.-wtrąciła Misuzu. Nagle zobaczyłam jak duch Lucy stoj na środku domku klubowego.
-Poznaj prawdę.-powiedział duch po czym jej oczy zaświeciły czerwonym światłem. Zobaczyłam siebie jako malutką dziewczynkę, moją siostrę i rodziców. Mama trzymała na rękach dziecko o białych włosach i czerwonych oczach. Nagle do domu wszedł pewien mężczyzna po czym wyrwał dziecko mojej matce.-To byłam ja.-powiedziała Lucy. Ona jest moją siostrą! Upadłam na kolana, niemożliwe.
-Tekla co się dzieje?-spytała Shadow.
-Lucy mi pokazała prawdę, to moja zaginiona siostra.-powiedziałam.
-Ona.
Shadow?
poniedziałek, 27 kwietnia 2015
Od Tekli
-O Tekla hej.-powiedzial kapitan witając się ze mną.
-Hej Arcady, mam pytanię. Kim jest ta Lucy o której mówiła Alex. Od niej niczego się niedowiem. Aureli też.-chłopak podrapał się po głowie.
-Wiesz Tekla, spóżnie się na wf więc narazie.-powiedział uciekając.
-Czekaj Arcady!-krzyknełam ale za póżno. Nagle zobaczyłam jak po korytarzy chodzi pewna dziewczyna o białych kucykach i czerwonych oczach. Miała na sobie strój naszej szkolnej drużyny piłkarskiej! Wyglądała ona jak duch. Uśmiechnęła się w moja strone po czym zniknęła.
-Hej Tekla wszystko dobrze?-spytała mnie Shadow która tędy przechodziła.
-Nic nie jest dobrze. Shadow prosze powiec mi kto u nas gra z numerem 11. I kim jest w końcu ta Lucy?-dziewczyna paczyła na mnie przez chwile.
-Ta osoba z jedynastką i dziewczynę o która ci chodzi to ta jedna osoba.
-Co?
Shadow?
wtorek, 14 kwietnia 2015
Od Alex i Tekli-Cd od Arcady'ego
-Tak a co?-spytał niepewnie kapitan.
-Bo pierwszy raz powiedziałeś coś mądrego. Zaczynam się trochę o ciebie bać.
-No wiesz co Alex. No to jak grasz na pozycji Shadow?
-Zgoda.-powiedziałam po czym poszliśmy na trening. Kapitan podszedł do Mizukawy po czym jej coś powiedział. Ona tylko przytaknęła. Rozpoczęliśmy rozgrzewkę, jak zwykle na bieganiu. Wszyscy stanęliśmy przed menadżerką. Wszystkim powiedziała nad czym mają pracować, nad naszymi słabościami. W moim przypadku to drybling. Po treningu.
Następnego dnia lekcje zleciały szybko. Arcady powiedział mi że planuje przetestować Alex jako rozgrywającego. A więc o tym rozmawiał z Mizukawą po treningu. Kiedy weszłam do domku klubowego szybko się przebrałam po czym wyszłam na boisko. Kiedy byli wszyscy rozpoczęliśmy rozgrzewkę. Po tym staliśmy przed menadżerką i kapitanem.
-Postanowiliśmy przetestować Alex jako rozgrywającego.-zaczęła Mizukawa. W oczach mojej kuzynki można było dostrzec obawę. Nie dziwię się, po tym meczu na którym zawiodła, drużyna tak się na niej wypięła że doznała problemów psychicznych. Broniłam ją ale to nieskudowego, rodzice przepisali ją do innej szkoły. Alex zajęła miejsce na boisku. Ja nie chciałam na to paczeć więc zaczęłam rozmawiać z Arianą. Rozmowę przerwałam dopiero w tedy gdy usłyszałam krzyk, to Alex. Coś próbowało rozerwać ją od środka, a przynajmniej tak się wydawało ze względu na jej krzyk. Runęła o ziemię, wszyscy do niej podbiegli. Nagle znowu pojawiły się te liczby, ale tym razem pokazały mi jak moja kuzynka dzięki swoim zdolnością rozgrywającego radziła dobie przed chwilą a po chwili coś nie pozwoliło się jej ruszyć. Po tym wydobyła z siebie krzyk po czym upadła. Spojrzałam na Arcady'ego, nikt nie wiedział co się dzieje.
Arcady?
poniedziałek, 13 kwietnia 2015
Od Alex i Tekli-Cd od Arcady'ego
-Hej Alex, grasz na pozycji Shadow?-spytała Mizukawa wyrywając mnie z zamyślenia.
-Ja sama niewiem. Nie jestem na tyle dobra by grać na pozycji Shadow.-powiedziałam. Niewiem dlaczego ale ostatnio wątpię w swoje możliwości z powodu że zbliża się kolejna rocznica finału strefy footballu w którym jako rozgrywający zawiodłam.
-Oszalałaś! Posiadasz awatara, byłaś niesamowitym rozgrywającym, napastniczką i kapitanem Equalo. Jesteś lepsza niż kiedy kolwiek.-krzyknęła Tekla.
-Byłaś rozgrywającym?-spytał kapitan.
-Tak.
-Jej, to dlaczego dalej nim nie jesteś?-spytała Blue.
-Bo nie potrafię!-wykrzyknęłam po czym wybiegłam z domku klubowego. Jak Tekla mogła o tym powiedzieć?!
Po co ja to mówiłam! Alex nienawidzi i tym wspominać. Przez to miała problemy w szkole. W dodatku ten mecz był finałowy. Wszyscy paczyli się na mnie.
-Ona nielubi o tym wspominać. Raz w finale zawiodła drużynę, wypieli się na niej.-wytłumaczyłam.
-I po tym dołączyła do Nebuli?-spytał Arcady.
-Tak. Pójdę ją poszukać.-powiedziałam po czym wyszłam z domku klubowego. Po chwili znalazłam Alex, siedziała na górce, przed bieżnią do biegania. Podeszłam do niej.
-Jak mogłaś to powiedzieć?-spytała ze wściekłością.
-Wymsknęło mi się.-wytłumaczyłam.
-Wiesz jak mnie to boli. Obiecałaś że nie powiesz tego w towarzystwie zespołu!-wykrzyknęła.
-Alex musisz to pokonać. Z tego co mi mówili czasem twoje rady są skuteczne.-powiedziałam. Nagle zobaczyłam Arcady'ego który stał przed nami.
Arcady?
sobota, 11 kwietnia 2015
Od Tekli-Cd od Alex
-Blue ona wróciła.-powiedziała Alex.
-Kto?
-Lucy, zło ją opuściło.
-Kim jest Lucy?-spytałam. Wszyscy nagle zamilkli, nie wiedziałam o co chodzi.
Blue? Kto kolwiek?
wtorek, 31 marca 2015
Od Telki i Alex
Siedziałam w jednym z pokoji domu mojego ojca chrzestnego. Tak, tata Alex nim jest. On bardziej się mną zajmuje niż rodzice, na nim moge polegać. Nagle zadzwonił mój telefon. Odebrałam połączenie.
-Hallo tu Tekla kto mówi?
-Tekla Lennox przykro mi powiadomić panią o zaistniałej sytuacji ale pani rodzice zgineli w katastrofie samolotu. Przykro mi.-kiedy to usłyszałam myślałam że serce mi pęknie. Zostałam osierocona, niewierze w to. To niemożliwe, oni żyją.
-Ale jak to?
-To była awaria. Czy jest ktoś dorosły w domu z kim można było by to omówić?
-Tak za chwile dam go do telefonu.-rzekłam po czym zeszłam na dół i dałam wujkowi telefon. Ja tylko płakałam, Alex i Aurelia zeszły do mnie na dół.
Niewiedziałam co się dzieje z Teklą, była rozpaczona. Kiedy tata przestał rozmawiać przez telefon, usiadł na fotelu. Wraz z Aurelią usiadłyśmy między Teklą.
-Tekla to co mówił ten pan to prawda. Przykro mi.-rzekł mój ojciec. Odrazu zrozumiałam o co chodzi. Przytuliłam wraz z moją siostrą zapłakaną Tekle. Była w rozpaczy, płakała i niepotrafiła tego powstrzymać. Ostatni raz widziałam ją w takim stanie kiedy zagineła Rieta. Jej siostra bliźniaczka.
-Tato co z nią będzie?-spytałam z obawą, niechce by zabrali ją do innej rodziny która może jej wywołać krzywde. Niech tylko opieka społeczna spróbuje czegoś takiego a ich udusze.
-Porozmawiam z opiekom. Przysługuje mi prawo do opieki nad Teklą.-powiedział po czym wyszedł z domu.
Wszystko runeło, dlaczego teraz. Straciłam siostre a teraz rodziców. To dla mnie zbyt wiele, niewiem jak sobie poradze. Boli mnie to, a jak tata Alex niebędzie mógł mnie wychowywać? W tedy chyba oszaleje. Po kilku godzinach wrócił mój ojciec chrzestny. -I jak?-spytała Aurelia.
-Udało się, trafi do naszej rodziny.-na te słowa byłam szczęśliwa. Alex poszła ze mną do pokoju, tam zaczełyśmy rozmawiać.
-Tekla, wiem że ci trudno ale....
-Odebrano mi ich.-przerwałam kuzynce przez łzy które płyneły nieubłaganie.
-Może lepiej będzie jak jutro niepójdziesz do szkoły.
-Nie, pójde.-sprzeciwiłam się kuzynce.
-Niebędziesz potrafiła się na niczym skupić. Powiem Mizukawie jak by co. Lepiej byś na ten jeden dzień została.
sobota, 28 marca 2015
Od Tekli
Nastał kolejny dzień, leniwie wstałam z łóżka po czym szybko się umyłam, przebrałam i zeszłam na dół zabierając torbe. Na stole była kartka od ojca. Wziełam ją do rąk po czym zaczełam czytać.
Tekla wrócimy za tydzień, jesteśmy w delegacji. Po lekcjach ić do swojrgo ojca chrzestnego.
Jak zwykle rodzice w delegacji, mam powoli tego dosyć. Zrobiłam sobie kanapki do szkoły po czym do niej poszłam. Podobno ktoś z mojej rodziny chodzi do mojej nowej szkoły, wcześniej chodziłam do Teikoku. Zanim się spostrzegłam przekroczyłam brame szkoły, miałam mieć teraz chemie. Poszłam w strone sali do której weszłam równo z dzwonkiem. Wielu uczniów się na mnie gapiło, niedziwie im się. Usiadłam na wolnym miejscu po czym się wypakowałam. Lekcje zleciały mi dości szybko, no może poza lekcją wf-u. Dostałam głową w piłke od pewnej różowowłosej. Po lekcjach udałam się na boisko. Moją uwage zwróciła pewna czarnowłosa, niewierze to Alex! Podeszłam do pewnej dziewczyny która przeglondała pewne dane. Podniosła na mnie wzrok mierząc mnie nim od góry do dołu.
-Cześć nazywam się Tekla Lennox, czy mogła bym dołączyć do klubu piłkarskiego?-spytałam entuzjastycznie.
-Pewnie. Im więcej członków to lepiej.
-Hej Mizukawa coś....-zaczeła czarnowłosa ale przerwała na mój widok. Odrazu wszyscy spostrzegli się że tu jestem.
-Hej Alex.
-Kuzynka ty tutaj.-powiedziała zdziwiona Alex.
-Tak, gramy w tej samej drużynie. Znowu.
-Choć damy ci struj.-powiedziała pewna rudowłosa po czym poszliśmy do domku klubowego. Pewien brunet szukał stroju. Po chwili znalazł go przekazukąc mi. Rozwinełam bluzke, mam numer 14. Spojrzałam na Alex, wiem że powracają jej wspomnienia z przed Nebuli. Jest niesamowitym rozgrywającym, ale raz zawiodła. Drużyna się na niej wypieła, broniłam jej ale niestety oni się uparli. Po tym jak się przebrałam poszliśmy na boisko.
-Na jakiej pozycji grasz?-spytał kapitan.
-Pomocnik i napastnik.
-Mamy dla ciebie zadanie. Przejdz Blue.- dziewczyna o fiołkowym kolorze włosów staneła na obronie. Stanełam na środku boiska, ruszyłam. Blue była bardzo blisko. Nagle za mnie wystrzeliły nuty które otoczyły moje i Blue otoczenie. Machnełam renką po czym klucz wiolinkwy ruszył przedemną a piłka przemieniła się w nuty. Zrobiłam gwiazde w powietrzu nad Blue po czym wylondowałam, nuty znikneły a piłka była obok mojej lewej nogi
-Rytm Nut
Blue?