Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Od Alex. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Od Alex. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 listopada 2015

Od Alex

Ostatnio wiele się zmieniło. Odejście Shadow zabolało mnie, lecz nic na to nie poradzę. Chwilami zastanawiam się nad tym co się z nią dzieję. Jak się czuje w nowym miejscu. Przez te zamyślenia jeszcze w słup wejdę. O mały włos. Teraz przez sieć elektryzującą leżę na chodniku. Widzę jak tylko kilku kolesi do mnie podchodzi. Słyszę jak podjeżdża jakieś auto. Szarpie się próbuję się uwolnić, lecz na nic. Zapakowali mnie do auta które odjechało po chwili. Obok mnie siedzi....nie no myślałam że tego gościa już tu spotkam.To Rick Enigma! Należy do drużyny Eniguma. Nagle prze zemnie przeszła fala prądu. Teraz tylko widzę mrok przed oczami.


*kilka godzin później*

Gdzie ja jestem? Ta cela skądś ją znam. Chwila to tutaj mnie Eniguma uwięzili przed moim pierwszym meczem w nowej drużynie!! Jeśli to znowu oni to ich uduszę a resztę powystrzelam. Nie będą mnie kolejny raz więzić! Chwila a co tu robi Max. Nie on jedyny tu jest. Są jeszcze Rick, Leo, Nick, Tora, Daniel, Erika, Cleo i Daniel. Oni wszyscy grali przeciwko mnie. Max od razu usiadł obok mnie. Dobrze że przynajmniej jego widzę.
-Ciebie też stary trener porwał.-chwila o czym on mówi. Nie tylko nie to tylko nie trener Horii.
-Na to wychodzi. Dlaczego on to zrobił?
-Po to by wydobyć z nas potencjał po czym przekazać po czym zmienić nasze myślenie. Przez to będziemy jemu podlegać.-chwila Cleo zachowuję się inaczej niż zwykle. Czyż by zaczęła być człowiekiem? Skoro zbuntowała się trenerowi to na prawdę robi się ciekawie. Teraz musimy na sobie polegać jeśli chcemy z tąd uciec. Mam nadzieję że się uda a jeśli nie to co się stanie. Znowu będę taka jak kiedyś.




Minął rok od założenia bloga. Nikt go już tu niema poza mną piszę to właśnie z okazji urodzin. Do zobaczenia wasza dawna Kemari.

wtorek, 14 kwietnia 2015

Od Alex i Tekli-Cd od Arcady'ego

-Arcady czy to ty?-spytałam niepewnie.
-Tak a co?-spytał niepewnie kapitan.
-Bo pierwszy raz powiedziałeś coś mądrego. Zaczynam się trochę o ciebie bać.
-No wiesz co Alex. No to jak grasz na pozycji Shadow?
-Zgoda.-powiedziałam po czym poszliśmy na trening. Kapitan podszedł do Mizukawy po czym jej coś powiedział. Ona tylko przytaknęła. Rozpoczęliśmy rozgrzewkę, jak zwykle na bieganiu. Wszyscy stanęliśmy przed menadżerką. Wszystkim powiedziała nad czym mają pracować, nad naszymi słabościami. W moim przypadku to drybling. Po treningu.


Następnego dnia lekcje zleciały szybko. Arcady powiedział mi że planuje przetestować Alex jako rozgrywającego. A więc o tym rozmawiał z Mizukawą po treningu. Kiedy weszłam do domku klubowego szybko się przebrałam po czym wyszłam na boisko. Kiedy byli wszyscy rozpoczęliśmy rozgrzewkę. Po tym staliśmy przed menadżerką i kapitanem.
-Postanowiliśmy przetestować Alex jako rozgrywającego.-zaczęła Mizukawa. W oczach mojej kuzynki można było dostrzec obawę. Nie dziwię się, po tym meczu na którym zawiodła, drużyna tak się na niej wypięła że doznała problemów psychicznych. Broniłam ją ale to nieskudowego, rodzice przepisali ją do innej szkoły. Alex zajęła miejsce na boisku. Ja nie chciałam na to paczeć więc zaczęłam rozmawiać z Arianą. Rozmowę przerwałam dopiero w tedy gdy usłyszałam krzyk, to Alex. Coś próbowało rozerwać ją od środka, a przynajmniej tak się wydawało ze względu na jej krzyk. Runęła o ziemię, wszyscy do niej podbiegli. Nagle znowu pojawiły się te liczby, ale tym razem pokazały mi jak moja kuzynka dzięki swoim zdolnością rozgrywającego radziła dobie przed chwilą a po chwili coś nie pozwoliło się jej ruszyć. Po tym wydobyła z siebie krzyk po czym upadła. Spojrzałam na Arcady'ego, nikt nie wiedział co się dzieje.


Arcady?


poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Od Alex i Tekli-Cd od Arcady'ego

Wyszłam z łazienki, wzrok wszystkich spoczął na mnie. Niewiem czy dam rade. Nagle zobaczyłam milion liczb co do osiągnieć Lucy i Tekli, nagle liczby połączyły się. Co to było?
-Hej Alex, grasz na pozycji Shadow?-spytała Mizukawa wyrywając mnie z zamyślenia.
-Ja sama niewiem. Nie jestem na tyle dobra by grać na pozycji Shadow.-powiedziałam. Niewiem dlaczego ale ostatnio wątpię w swoje możliwości z powodu że zbliża się kolejna rocznica finału strefy footballu w którym jako rozgrywający zawiodłam.
-Oszalałaś! Posiadasz awatara, byłaś niesamowitym rozgrywającym, napastniczką i kapitanem Equalo. Jesteś lepsza niż kiedy kolwiek.-krzyknęła Tekla.
-Byłaś rozgrywającym?-spytał kapitan.
-Tak.
-Jej, to dlaczego dalej nim nie jesteś?-spytała Blue.
-Bo nie potrafię!-wykrzyknęłam po czym wybiegłam z domku klubowego. Jak Tekla mogła o tym powiedzieć?!


Po co ja to mówiłam! Alex nienawidzi i tym wspominać. Przez to miała problemy w szkole. W dodatku ten mecz był finałowy. Wszyscy paczyli się na mnie.
-Ona nielubi o tym wspominać. Raz w finale zawiodła drużynę, wypieli się na niej.-wytłumaczyłam.
-I po tym dołączyła do Nebuli?-spytał Arcady.
-Tak. Pójdę ją poszukać.-powiedziałam po czym wyszłam z domku klubowego. Po chwili znalazłam Alex, siedziała na górce, przed bieżnią do biegania. Podeszłam do niej.
-Jak mogłaś to powiedzieć?-spytała ze wściekłością.
-Wymsknęło mi się.-wytłumaczyłam.
-Wiesz jak mnie to boli. Obiecałaś że nie powiesz tego w towarzystwie zespołu!-wykrzyknęła.
-Alex musisz to pokonać. Z tego co mi mówili czasem twoje rady są skuteczne.-powiedziałam. Nagle zobaczyłam Arcady'ego który stał przed nami.


Arcady?





sobota, 21 marca 2015

Od Alex

Wracałam z treningu. Nagle na mojej drodze stanoł pewien męszczyzna o białych włosach i czerwonych oczach.
-Ty jesteś Alex Lennox?-spytał spokojnie, kiwnełam głową twierdząco.
-Lucy prosiła bym przekazał ci informacje o jej stanie zdrowia. Ona nieżyje.
-Jak to?-zapytałam, byłam w szoku. Jak do tego doszło?
-Ktoś ją zastrzelił.-powiedział po czym zniknoł.

Nastempnego dnia w szkole panowały nudy. Czas płynoł bardzo wolno, a nawet zbyt wolno. Ciągle jest mi trudno uwierzyć że Lucy nieżyje. Po lekcjach poszłam do domku klubowego. Szybko się przebrałam po czym usiadłam na krześle. Dopiero teraz dostrzegłam że za godzine mamy trening. Wziełam jedną z piłek po czym poszłam na boisko. Strzelałam na bramke, ćwiczyłam drybling i wykonywałam wiele innych ćwiczeń podczas kiedy inni z mojej drużyny mieli lekcje. Po lekcji przyszli wszyscy poza Lucy. Weszłam do domku klubowego po czym powiedziałam:
-Mam dla was przytłaczającą wiadomości.
-Co się stało?-spytała Ariana.
-Lucy nieżyje.-powiedziałam spuszczając głowe w dół.
-Kto ci to powiedział?-spytał Arcasy wstając z krzesła.
-Jej brat mi to powiedział. Została zastrzelona.

Arcady?

piątek, 13 marca 2015

Od Alex-Cd Od Lucy

Kiedy szliśmy przez korytarz usłyszeliśmy cichy głos. Dobiegał z drugiego pokoju dziewczyn. Odrazu wiedziałam kto jest właścićelem głosu.
-Zrobiłam to co miałam.-rzekła cicho Lucy. Byłam przed dzwiami jej pokoju. Cicho uchyliłam dzwi po czym nasłuchiwałam wraz z kapitanem, Blue, Patric'em i Shade'em.
-Ona niewylonodwała w szpitalu. Ma zginąć, niech jej kuzyn pocierpi z utraty kuzynki. Zabił twoją siostre, zabił mi syna a ona prawie cię pozbawiła nogi.
-Oczywiście.-to było jej ostatnie słowo. Wyciągneła czerwone kułko które podrzuciła, przemieniło się ono w Fire Ball! Wparowałam do pokoju po czym się na nią rzuciłam. Prubowałam wyrwać jej Fire Ball.
-Ty złodzejko!-krzyknełam na nią.
-Ty demonie!-krzykneła na mnie po czym kopneła mnie i uwaliłam plecami w ścianie. Strasznie mnie zabolało.
-Fire Ball obezwładnienie.-rozkazałam piłce która potraktowała ją prondem tak jak paralizator. Ja skuliłam się z bólu.
-Alex wszystko dobrze?-spytała Blue która pomogła mi wraz z Shade'em wstać.
-Ta złodzejka chciała posiąści Fire Ball. Dobrze że niewzieła Aqua Ball i Star Ball. Ona mnie chce zabić.

Blue?

sobota, 7 marca 2015

Od Alex-zemsta za przeszłości

Mieliśmy połydniowy trening. Jak zwykle podczas biegania zachciało mi się wyprzedzać. Tak się w to wkręciłam że wpadłam w trans i biegłam dalej a inni przestali. W końcu się zatrzymałam. Rozgrywaliśmy minimeczyk bez brankarzy. Shade podał do Misuzu która kopneła to do Lucy.
-Arcady bierz z północy, Patric ty ze wschodu, Ariana ty z zachodu. Ja z południa.-krzyknełam. Lucy była w potrzasku. Zaczeliśmy biec przeciwko ruchu wskazówek zegara. Nagle wytworzyliśmy pewnego rodzaju zapore. Lucy kopneła piłke która się odbiła. Szybko to przejełam po czym podałam do Patric'a. Wymienialiśmy między sobą podania. Nagle mojej drodze stanoł Shade.
-Bogini ognia, Pele.-powiedziałam uwalniając Avatara. Kopnełam piłke a jej dłoń ją tylko pchneła. Strzeliłam na bramke. Przeciwnicy ruszyli do ataku. Szybko ruszyłam na pozycje. Wraz z kapitanem odebrałam piłke Misuzu ale nagle straciliśmy ją przez Rega. Ariana i Patric to przejeli, tak jak się spodziewałam. Wymineliśmy wszystkich. Ariana strzelała z powietrza ale obrońcy to odpierali. Wykonałam salto w powietrzu i już chciałam kopnąci piłke gdy nagle Lucy uderzyła hissatsu w plecy. Udadłam na ziemie, niebyłam bardzo wyskoko ale też i nie nisko. Zobaczyłam twarz kilku osub z mojej drużyny po czym straciłam przytomności.

/Spokojnie jak by co Alex żyje/
Kto chce dokończyć?

wtorek, 24 lutego 2015

Od Alex

-Pewnie! Czekaj coś mi się przypomniało. Zaraz wracam.-powiedziałam po czym znowu poszłam do magazynu. Zaczełam tam szperać w kubłach gdy nagle to znalazłam.
-Shadow, Misuzu, Blue chodzcie!-krzyknełam na całe gardło. Dziewczyny weszły do magazynu.
-Co znalazłaś?-spytała Blue opierając się plecami o ściane.
-Kule Disco!-krzyknełam biorąc kule.
-Dlaczego niemówiłaś o kuli!-krzykneła na mnie Misuzu.
-Zapomniałam. Skleroza nieboli, tu jest dużo światełek i brokatu. 
-No to bierzmy się do pracy.-rzekła Shadow. Niestety musiałyśmy się zmywać na trening. Zagraliśmy sobie mini meczyk. Lucy biegła w moją strone.
-Patric, Arcady. Ariana, Blue!-krzyknełam. Lucy była w potrzasku przez to że Blue i Arcady byli kryci.
-Teraz Shade!-krzyknełam, zawodnik odebrał jej piłke, podał do Ariany po czym ona wymineła wszystkich zawidników. Podała do mnie. Stanełam jak wryta, znowu eksplodowałam ogniem. Czułam wielki ból a Pele cioraz bardziej się uwalniała.
-Nie, niepoddam się. Niepodam!-krzyknełam ale ekspliozja ognia była silniejsza. Stałam tak przez chwile walcząc z sobą. Nagle ogień się zmiejszał aż do jego zniknięcia.
-Alex to Pele!-krzykneła Shadow niedowierzając. Złamałam granice. Kopnełam piłke z całej siły. Piłka wpadła do bramki z gigantyczną siłą. Po treningu zamontowałam kule Disco(jakim cudem to niewiem). Po tym założyłam światełka. Poszłam pomuc Shadow robić ozdoby, było przy tym wiele śmiechu.
-Skończone.-rzekłam przecierając czoło.
-Teraz zostało udekorowanie sali.-dodała Shadow.
-Lampki zawieszone i kula disco też. Wszystko co do kuli załatwiłam.
-Super. Chodzmy udekorować sale.-powiedziała po czym poszłyśmy dekorować sale. O mały włos bym niespadła z drabiny podczas dekorowania. Niewiem dlaczego ale przypomniało mi się fakt o partnerach. Może pujde z Patric'em. Lubie go mimo tego że niegadam z nim za wiele. Zeszłam z drabiny po czym udałam się do wyjścia. Niewiem czy Patric będzie chciał ze mną iść. Niestety na kogoś wpadłam.
-Patric, przepraszam zamyśliłam się.-powiedziałam niewine.
-Nic się niestało.
-Patric bo........ za..niedługo bal i....

Patric, zgadzasz się?

sobota, 21 lutego 2015

Od Alex

Ciekawe co z tym balem? Po tym jak wszystko zostało zdemolowane Misuzu i Blue o tym niegadały. Niewiem dlaczego ale poszłam do magazynu. Koniec obozu coraz bliższy a imprezy brak. Zaczełam przeszukiwać magazyn, znalazłam głośniki. Niestety niebyły zbytnio głośne. Zabrałam kilka narzędzi po czym zaczełam przy nich majstrować. Edgard nauczył mnie wiele kiedy byłam mała. Tyle mnie nauczył a teraz nieżyje. Po godzinie majstrowania znowu sprawdziłam jak sprzęt działa. Teraz działa bardzo głośno. Do magazynu weszły Blue i Misuzu.
-Hej dziewczyny robimy tą impreze czy nie?-spytałam radośnie.
-Wchodze w to.-powiedziała Misuzu.
-Ja też, ale co z tym sprzętem?-powiedziała Blue po czym spojrzała na sprzęt muzyczny.
-Podrasowałam, teraz jest cztery razy głośniejszy.-dodałam.-Teraz tylko czeba załatwić przekąski, płyty, napoje i ozdoby. Może coś tu znajde na ozdoby. Ma któraś z was przy sobie jakieś płyty?
-Coś powinnam mieć.-powiedziała Misuzu zastanawiając się.
-Może Shadow ma przecież ona ma wszystko w walisce.-powiedziała Blue.

Blue albo Misuzu, czy Shadow ma płyty?

wtorek, 17 lutego 2015

Od Alex

Po tej całej przygodzie z basenem znowu musiałam przywrócić się do porządku. Znowu. Dwa razy w basenie. Po tej przygodzie mieliśmy trening. Na rozgrzewce jak zwykle chciało mi się wyprzedzać ale postanowiłam biec na równi z kapitanem. Po tym urządziliśmy mały meczyk ale role były zmienione. Nadiya podała po mnie po czym ja podałam doniej i ruszyłam na bramke. Podałam do Misuzu po czym zaczeliśmy wszystkich wymijać. Nagle Reg stracił piłke przez Blue. W moich dłoniach pojawiły się dwa ogniste ostrza. Ruszyłam przed siebie po czym zamachnełam nimi kilka razy. Byłam za plecami Blue i miałam piłke.
-Ostrza Ognistego Przejęcia.-wymówiłam nazwe techniki. Podałam do Nadiy, ona wymineła wszystkich po czym strzeliła na bramke ale w ostatniej chwili Shadow to przejeła. Dziewczyna podała do kapitana który podał do Shade'a.
-Ariana, Misuzu!-krzyknełam. Dziewczyny wykonały wślizg i ja też. Shade uniknoł każdej z nas ale po naszym wślizgu zostały ślady które się pokryły. Shade stał na tej lini która wystrzeliła go w powietrze swoją energią.
-Co to było?-spytała Misuzu która wstała z ziemi.
-Sama chciała bym wiedzieć.-dodałam po czym ruszyłam z piłką na bramke. Kiedy byłam przed obroną stanełam. Po chwili cała zaczełam płonąć ogniem który wystrzelił w powietrze.
-Pele!-wykrzykneła Ariana. Krzyknełam z bólu. Siła ognia była coraz większa. Po chwili ogień zniknoł wraz z Pele po czym upadłam i straciłam przytomność.

Obudziłam się na boisku. Wszyscy zgromadzili się wokuł mnie. Stałam chwiejnym krokiem. Co to było! Pele nigdy nieujawniała się w taki sposub. Znowu runełam na ziemie, wszystko mnie boli.
-Alex co jest?-spytała Blue.
-Wporządku Blue to tylko chwilowe.-dodałam po czym znów wstałam ale znów bym  upadła gdyby nie pomoc Rega i Patric'a. Spojrzałam na drużyne po ich minie było widać że czekają na wyjaśnienia.-Wygraliście to nie chwilowe. Mam to od pierwszej klasy, wraz z bratem trenowałam i pomagałam mu w uwolnieniu awatara. Po tym jak mu się udało ja zaczełam go obiawiać. Ale nigdy niebyło eksplozji ognia tylko ból. Pele już długo się nieujawniała. Ja niechce tego awatara, boje się że to może mnie zniszczyć.
-Dlaczego nam niemówiłaś?-spytała Shadow.
-Chciałam o tym zapomnieć.-powiedziałam niewinnie. Po treningu poszłam do pokoju po czym wziełam tablet i zaczełam czytać kolejny rozdział z książki mojej siostry. Pisze je na komputerze, znam karzdy tytuł "Łzy Cierpień", Pułapki Życia, Strata, najgorsze uczucie", "Kim ja jestem". Po prostu super są jej książki. Ostatnią zaczeła odrazu po powrocie. Historia dziewczyny która straciła pamięć, nikt niezna jej rodziny trafia di domu dziecka. Na ulicy pewien gość mówi na nią Ramona. Ta książka jest super! Do pokoju weszła Blue. Spojrzała na mnie ze zdziwieniem.
-Znowu w coś grasz.-powiedziała ze zdziwieniem. Niewiedziała że ja czytam książke mojej siostry i przez to myślały że gram w gry.
-Niemam czasu gadać musze się dowiedzeć czy Ramona znajdze swojego stryja.-powiedziałam po czym wruciłam do czytania. Blue zerkneła w mój ekran.
-Nieznam takiej książki.-stwierdziła Blue która zerkneła na tytuł.
-Bo moja siostra ją pisze, wyda je kiedy będzie miała osiemnaście, o ile wydawnictwo to zaakceptuje.
-Moge przeczytać?
-Pewnie.-powiedziałam po czym dałam jej tablet. Blue pochłoneła ta książka. Musiałam czytać na telefonie. Ale Pele niedaje mi spokoju, nigdy to niezachodziło! Boje się opanować awatara.

poniedziałek, 16 lutego 2015

Od Alex

Wyszłam z budyngu gdy nagle chłopaki mnie złapali i wrzucili do basenu. Szybko wypłynełam na powierzchnie. Ja ich udusze!
-Kto był taki mondry by mnie wrzucać do basenu!-krzyknełam na całe gardło. Shade i Patric paczyli na mnie z przerażeniem, jak się dowiem który to w tedy rozpęta się piekło. Wyszłam z basenu po czym poszłam się przebrać i wysuszyć włosy. Nadszedł czas na nowy numer w piłkarskim stylu. Po tym jak przywróciłam się do porządku zabrałam piłke i poszłam na dwór. Rozejrzałam się po terenie. Nagle poczułam jak przez moje ciało przebiegł dziwny impuls. Kopnełam piłke w ich strone.
-Leci!-krzyknełam. Tak jak myślałam Shade stracił przez piłke równowage i poleciał do tyłu tym samym przewracając Patric'a, przez to wpadli do basenu. Podeszłam do basenu, Patric pociągnoł mnie za ręke po czym znowu wylondowałam w basenie.

Patric?

czwartek, 12 lutego 2015

Od Alex-Cd od Lucy

Weszłam do pokoju, nikogo niebyło. Na moim łóżku leżał list. Odrazu go wziełam po czym zaczełam czytać:

Myślisz że mnie załatwisz z Mizukawą i Arianą. To się grubo mylisz. Zniszczę ciebie i twoją rodzine. Jeśli chcesz się ze mną zmierzyć to wpadnij po porannym treningu nad rzeke.

                                           Lucy

Dosyć tego! Najpierwsz rodzine mi załatwia potem atak na mnie a teraz to! Przesadziłaś Lucy! Zabrałam czerwone kułko po czym poszłam nad jezioro. Była na miejscu. Miała piłke Iluzji, podrzuciłam swoje kółko po czym wyłoniła się Fire Ball.
-A jednak niestchurzyłaś.
-Jedyną osobą którą tu trzuchy to ty jesteś Lucy!-krzyknełam. Przymierzałyśmy się do strzału gdy nagle w moją strone poleciało kilka piłek Iluzji. Stopą dotknełam zielonego guzika piłki i kopnełam ją w góre. Wokół mnie wytworzyła się zielona zapora. Podrzuciłam niebieskie i białe kółko i pojawiły się piłki podobne do Fire Ball. Pierwsza była niebieska z zielonymi wzorami i z gyzikami a druga była fioletowa z białymi wzorami i guzikami. Wykonałam salto w powietrzu i kopnełam piłki które natarły na piłki. Niespodziewanie pewna płonąca piłka uderzyła w piłke Lucy. Kiedy ognista aura znikneła niewierzyłam że to możliwe. Fire Ball 504GXC! Przecież ta piłka należy do Maxa. Sopjrzałam w bok i tam był Max. Z nim był pewien chłopak o blond włosach które miał uniesione do góry i krwisto czerwonych oczach. Za niego wyłonił się drugi chłopak który był taki sam jak on ale miał niebieskie oczy. Za tego wyłonił się czarnowłosy chłopak o szarych oczach. Niewierzyłam w to co widziałam.
-Max,Alan,Kevin,Kenton co wy tu robicie?-spytałam zdumiona.
-Jeśli ktoś chce dokopać naszemu to musi się mierzyć też i z nami.-dodał Max. On się zmienił! Mój kuzyn taki jak dawniej.
-To walcz z nami.-krzykneło kilka osub na raz. Pojawiła się Amanda. Po tym dziewczyna o czarnych włosach i czerwonych oczach. Druga osoba to chłopak o bronzowych włosach i czerwonych oczach. A ostatni to sooftur Arcady'ego tylko on ma czarne włosy.
-Rozegrajmy to na starym boisku.-dodała czarnowłosa po czym udaliśmy się na boisko. Kenton stanoł na bramce, Kevin obrona, Alan pomocnik a ja i Max napastnicy. W przeciwnej drużynie Lucy i Amanda to napastniczki, pomocnik to soboftur Arcady'ego, na obronie czarnowłosa a na bramce brunet o czerwonych oczach. Podałam do Maxa a on ruszył po czym podał do Alana. Lucy odrazu wślizgiem odebrała mu piłke ale nie na długo bo Kevin ją pozbawił piłki. Podał do Maxa a on do mnie. Wyminełam Amande i pomocnika. Zmierzałam na bramke. Byłam tuż przed czarnowłosą gdy nagle wydobyła się ze mnie dziwna siła i ją odepchneła. Przez chwile było widać jakąś boginie ognia. Odrazu wiedziałam która to bogini, Pele*. Po chwili jej wizerunek zniknoł, podałam do Maxa. Urzył on Pochodni, bramkarz urzył Pięści Mocy ale przegrał. Po chwili obrończyni przeciwników była w posiadaniu piłki.  Podała ona do Lucy, dziewczyna urzyła Niszczyciela Nebuli. Strasznie mnie to zabolało. I nie tylko mnie, wszyscy byli w szoku. Wiadomo że wywołaliśmy im krzywdy ale podobno nam "wybaczyli"! Kenton niewytrzymał, przepuszcił.
-Poddaj się Alex już przegrywasz!-krzykneła Lucy. Niepoznawałam jej, ro nie jest Lucy! Tak jak bym paczyła w przeszłość, ona przypominała mnie z Nebuli! Strzeliła ona we mnie z całej siły piłką Iluzji. Mocno oberwałam. Jedyne co zobaczyłam to Maxa który podbiegł do mnie z Kentonem,Kevinem i Alanem.

Obudziłam się w obozie, strasznie mnie bolała głowa. Obok mnie była cała drużyna a w śród nich mój kuzyn z trzema przyjaciółmi. Powoli wstałam z łóżka. Była też ta podła żmija Lucy. Wymieniłyśmy między sobą groźne spojrzenia. Już szłyśmy na siebie ale w ostatniej chwili stanoł między nami Arcady.

Pele*-Hawaiiska bogini ognia

Arcady?

wtorek, 10 lutego 2015

Od Alex-CD Od Misuzu

Kiedy wchodziłam na stołówke ktoś na mnie wpadł. To była Misuzu, jej torba opadła na ziemie a z niej wyszedł kot.
-Ooooo jaki słodziak.-powiedziałam biorąc kotka na ręce. Głaskałam ją po czym kot zaczoł mruczeć.-Jak się nazywa?-spytałam.
-Kropka.
-Kto jest tu małym mruczkiem no kto no kto.-mówiłam głaskając kotke.
-Chodzmy bo  jeszcze Mizukawa nas zabije.-powiedziała po czym zabrałyśmy kota do pokoju.
-No i co teraz robimy? Arcady już wie o kocie?
-Niewiem Alex.

Misuzu. Przepraszam że krótki

sobota, 7 lutego 2015

Od Alex-Cd od Minori

-Załatwmy to dziśaj po kolacji. Tylko lepiej żeby Mike niewyskoczył znowu z duchem co ostatnio.-dodałam po czym wyjełam fioletowe kółko.
-A co jeśli ona użyje piłki Iluzji?
-Ona niewie że my też mamy coś w zanadrzu.
-Co takiego?-spytała Mizukawa. Ja podrzuciłam kółko po czym pojawiła się zółta piłka z czerwonymi wzorami i kolorowymi guzikami.-Piłka Iluzji?
-To akurat Fire Ball typu 16DHX345 zmiena na 37CBeta12Q. Trener Hori opracował piłki dwa razy lepsze od piłek Iluzji. FireBall ma o wiele więcej funkcji. Ale we dwie na Lucy to coś ale ona jest o wiele silniejsza z Amandą,Emmą i jej trzecią osobowością Gangsterką. Czeba by poprosić kilka dziewczyn o pomoc. Ale i ona morze wezwać posiłki. Skoro przez jej szefa mój brat nieżyje to wole niewiedzeć co będzie dalej. W tedy przyda się Aqua Ball 16THX i Star Ball DX3FA5.
-Ile masz tych piłek?
-Z trzy. Fire Ball, Aqua Ball i Star Ball. Moge je programować tak że nieobrucą się przeciw nam. Testowano je na amatorach którzy dopiero zaczynali gre. Oprogramowana piłka jest dwa razy cięższa dla rywali. Musimy działać teraz.
-Hej dziewczyny co jest?-spytała Ariana wchodząc do pokoju. Mizukawa jej powiedziała całą historie. Pytała się jej czy do nas niedołączy.-Pewnie że tak. Ale niewiecie co odkryłam. Lucy to tak narpawde Sasza Ramanow.
-Ta Sasza Ramanow!-krzyknełam wraz z Mizukawą w tym samym czasie. Karzdy słyszał o jej przestempstwach. Popaczyłyśmy na siebie. Strach pomyśleć co będzie, gangsterka jest tak silna że szkoda gadać.

Mizukawa? Przepraszam że taki krótki.

Od Alex-Cd Od Shadow

Powoli wracała mi świadomość. Obudziłam się w lesie a obok mnie była zaniepokojona Shadow. Z trudem wstałam na nogi. Strasznie się chwiałam ale Shadow w ostatniej chwili pomogła mi złapać równowage.
-Alex kto za tym stoi?-spytała Shadow o którą się podpierałam.
-Lucy i Amanda.
-Kto to Amanda?
-Kuzynka Lucy. Grała z nią i jej siostrą w drużynie. Mści się na mnie bo Max zabił jej siostre a ja mogłam pozbawić ją nogi.
-To straszne.
-Boje się jej, to psyhopatka. A co będzie jeśli chwyci za broń?
-Niechwyci.
-Sama piłka Iluzji jest niebezpieczna.
-Piłka Iluzji?
-Piłka o jednym kolorze i z kilkoma kolorowym guzikami. Karzdy służy do czego innego. Max mi o tym mówił. Sam kiedyś miał doczynienia z tą piłką.-dodałam ale po chwili znów zachwiało mi się w głowie. Gdyby nie Shadow to bym dawno upadła. Doszłyśmy na boisko gdzie byli pozostali członkowie drużyny. Wszyscy paczyli na nas ze zdziwieniem.
-Mizukawa możemy porozmawiać to pilne?
-Pewnie.-powiedziała po czym przeztałam podpierać się na Shadow i wraz z Mizukawą poszłyśmy do jednegoz pokoji dziewczyn. Usiadłam na łóżku bo znowu kręciło mi się w głowie.
-Hodzi o Lucy.-zaczełam, to co powiedziałam zdziwiło Mizukawe.
-Zamieniam się w słuch.
-Ona chce się na mnie zemścić. Zaatakowała mnie wraz z kuzynką w lesie piłkami Iluzji. To psyhopatka, chce mnie zabić.

Mizukawa? Jeśli chcesz, nic na przymus.

Od Alex

Gdy weszłam do swojego pokoju na moim łóżku leżała koperta. Odrazu ją wziełam po czym ją otworzyłam. Był tam list. Odrazu zaczełam czytać jego treść:

Droga Alex
  Niestety mam dla ciebie złe więści. Dowiedziałam się że jedna z dziewczyn twojej drużyny chce cię dopaść. Ale to nie koniec wieści.

  Nasz brat Edgard nieżyje. Prawdopodobnie osoba która chce cię dorwać spułpracuje z kimś grożnym. W dodatku Max trafił do szpitala przez tych samych ludzi co zginoł nasz brat.

  Uwarzaj na siebie siostrzyczko. Wróć cała i zdrowa.

                                   Twoja Aurelia

Gdy to przeczytałam rzuciłam się na łóżko zakryłam twarz poduszką i zaczełam płakać. Przypomniało mi się jak grałam z Edgardem w piłke.

Wspomnienie Alex

-Edgard zagramy w piłke?-spytałam radośnie. Mój brat się uśmiechnoł po czym zabrał piłke i poszliśmy na boisko. Tam graliśmy i ćwiczyliśmy różne hissatsu. Ale nie tylko to. Mój brat od jakiegoś czasu prubuje uwolnić awatara. Nagle nad nim uniusł się bóg wojny Hermes. Kopnoł piłke z całej siły, wleciała ona o bramki ale po chwili przedziurawiła siatke.
-Udało się udało się Alex.-powiedział z radością. Nagle podbiegł do nas Max.
-Max udało się Edgard uwolnił awatara!-krzyknełam podbiegając do niego.
-W końcu. Jeszcze troche i byś się zakatował.-dodał Max z uśmiechem. Po tym graliśmy we trójke. Nagle kiedy Max biegł w moją strone z piłką uderzyłam pięścią w ziemie po czym wyrosły piekielne mury.
-To Mury Piekła.-powiedział Edgard ze zdumieniem. Po chwili biegłam z piłką na bramke. Co chwile traciliśmy piłke.

Nagle do pokoju weszły Blue i Misuzu. Niestety usłyszały mój płacz.
-Alex wszystko dobrze?-spytała Blue.
-Tak.-powiedziałam po czym wybiegłam z pokoju. Przypadkowo wpadłan na Patric'a. Po tym incydencie pobiegłam do lasu. Usiadłam na jednym z pniów i płakałam jeszcze bardziej. Niewiem czy teraz będe w stanie urzywać tego hissatsu. Edgard wyrządził mi wielką krzywde ale nieobchodzi mnie to. Zmienił się, wszyscy się zmieniają. Dzięki niemu potrafie Mury Piekła i Ognisty Płomień. Nigdy go niezapomne. Teraz musze uwarzać na tą zawodniczke która chce mnie dopaść. Nagle obok mnie przeleciała zielona piłka z kolorowymi guzikami. Wstałam po czym popaczyłam do tyłu. Była tam Lucy i Amanda. Razem kopneły taką samą piłke co wcześniej tylko że czarną. Oberwałan po czym upadłam na ziemie i straciłam przytomność.

Czy ktoś chce znaleść Alex?

niedziela, 1 lutego 2015

Od Alex-numer dziewczyn

Zastanawiałam się nad wynikiem. Chłopaki zaczeli ostrą gre ale my się niedamy. Poszłam po Mizukawe i Ariane. Blue,Shadow i Misuzu były w pokoju.
-Dziewczyny robimy dziśaj ten numer?-spytałam tak aby chłopaki mnie nieusłyszeli.
-Pewnie że tak.-powiedziała Blue po czym wszystkie mnie poparły.
-Blue załatwisz troche tego atramentu?-spytałam.
-Pewnie Alex.
-Słuchajcie. Dziś o północy to zrobimy. Teraz albo nigdy. Czy wszyscy mają arsenał?-wszystkie przytakneły. Omówiłyśmy cały plan.
Obudziłam się przed północą. Szybko zabrałam arsenał po czym zaczełam budzić dziewczyny. Niestety z Shadow było najgorzej.
-Tato ja nieche iść do szkoły.-wymamrotała Shadow przez sen. Po kilku trudnych prubach udało się obudzić współlokatorke. Do pokoju weszły Ariana i Mizukawa.
-Gotowe?-spytała rudowłosa.
-Co to za pytanie pewnie że tak.-powiedziała Misuzu z uśmiechem. Wyszłyśmy cicho z pokoju. Zakradałyśmy się najciszej jak mogłyśmy. Mizukawa cichutko otworzyła dzwi do pokoju chłopaków. Odarzu wziełyśmy się do pracy. Chciała bym zobaczyć ich mine jak się obudzą. Zaczełam pisać pastą po ścianie.
-3:1 hańba wam.-przeczytała Blue która kończyła malować Shade'a.  Sprawdziłam czy dziewczyny skończyły. Niestety Reg jako jedyny niebył pomalowany. Szybko się za to wziełam. Po dobrze wykonanej robocie wyszłysmy z pokoju. Ja i dziewczyny na dzwiach od ich pokoju napisałyśmy mały apel.
-Czegoś tu brakuje.-stwierdziła Shadow.
-Ale czego?-spytała Misuzu. Shadow popędziła do pokoju po czym przyniosła brokat. Znowu weszłyśmy do pokoju po czym dodałyśmy do naszego "dzieła" brokat. Po tym poszłyśmy do swoich pokoji. Niestety Shadow naszło by na alep dać brokat. Mizukawa prosiła ją aby niedawała ale Shadow się uparła.

ARCADY?

piątek, 30 stycznia 2015

Od Alex

Byłam w swoim pokoju wraz z dziewczynami. Miałyśmy czas wolny, przez ściane słyszałam jak chłopaki knuli przeciwko nam. Dosyć tego! Jak zadrzą jedną z nas to zadzierają ze mną. Minori i Blue o czymś głośno dyskutowały.
-Dziewczyny niewiem jak wy ale chłopaki coś knują.-powiedziałam po czym wzrok wszystkich dziewczyn skupił się na mnie, do pokoju weszła Ariana
-Alex organizujemy nasz plan czy nie?-spytała rudowłosa.
-Tak.
-Niestety Lucy zrezygnowała.
-Co to za plan?-spytała Shadow. Wszystkie usiadłyśmy na krzesłach poza Arianą.
-Chłopaki mogą nas usłyszeć. Mój plan polega na zakradnięciu się do ich pokoju i ich pomalować i upacikać pastą do zębów. Która w to wchodzi?-spytałam po czym wszystkie obecne w pokoju spojrzały na siebie.

Kto w to wchodzi? Piszcie w komentarzach.

wtorek, 27 stycznia 2015

Od Alex-Cd Od Misuzu

Trening jak zwylke przebiegał pomyślnie. Dziśaj wszyscy napastnicy i pomocnicy mieli razem przejść obrone i zdobyć bramke.
-Misuzu!-krzyknełam podając piłke. Zawodniczka wymineła Rega i Ariane po czym podała do Lucy. Ona wykonała Shot Command 07<Double Shot>. Kiedy jej strzał był blisko bramki zaczoł zwalniać tracąc na sile. Noya złapał to bez problemu.
-Niewyszło.-powiedziała wściekła białowłosa.
-Lucy od kiedy prubujesz opanować technike Red Lions?-zapytała zaciekawiona Misuzu.
-Od niedawna. Chce pójść do przodu a nie ciągle stać w miejscu.-odpowiedziała wesoło  po czym wruciła na pozycje. Kiedy Blue biegła w naszą strone w jednej chwili Misuzu odebrała jej piłke po czym podała do Shade'a.Wszyscy graliśmy jak natchnieni. Po treningu dogoniłam Lucy i Misuzu.
-Hej dziewczyny może stworzymy własną technike?-zaproponawałam uśmuechając się. Lucy i Misuzu spojrzały na siebie.

Misuzu? Zostawiam to tobie

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Od Alex

Byłam w trakcie pakowania kiedy zadzwonił mi telefon. To była Lucy, odebrałam połączenie.
-Hallo.
-Hej Alex czy masz wszystko by wiwinąć ten numer?
-Pewnie że tak.
-Ja też, Ariana szykuje asortyment. Tylko nasza trójka o tym wie. Wtajemniczamy inne?
-Ja wybiore kogo.-powiedziałam szukając moich dużych czarnych słuchawek.
-Dobra ja chciałam się tylko upewnić no to narazie.
-Pa.-powiedziałam po czym kliknełam aby rozłączyło. Skapnełam się że słuchawki miałam na laptopie. Odrazu je wziełam po czym zapakowałam do wielkiego plecaka. Zeszłam na dół, tak jak myślałam Aurelia wruciła ze sklepy.
-Masz te żelki żelkojadzie.-powiedziała dla żartu moja siostra po czym żuciła mi kilka paczek słonych żelek.
-I kto to mówi wczoraj zjadłaś wraz z Maxem wszysykie paczki żelek które kupiłam na obuz.-powiedziałam z uśmiechem. Pamiętam jak na obozie Max wchodził do pokoju kiedy nikogo niebył i podkradał mi żelki. Stare dobre czasy. Zapakowałam wszystkie potrzebne żeczy. Wziełam jedną paczke i zaczełam wcinać. Czas bardzo mi się dłużył. Już chciałam aby było jutro. Wziełam tablet i zaczełam pisać z kilkoma osobami. Niestety po godzinie wszyscy wyszli z Facebooka. Nudy mnie zrzerały.

niedziela, 25 stycznia 2015

Od Alex

Po wygranej z Red Lions wszyscy byli szczęśliwi, tylko ja jedyna byłam smutna. I to nie z powodu rozkazu 504. To wydarzenie wstrząsneło całą moją rodziną. Dziśaj mija kolejna rocznica. Przez to niepotrafiłam skupić się na treningu. Kiedy strzelałam na bramke Noyi niechcący trafiłam w słupek.
-Skup się, jeszcze raz.-powiedziała Minori. Niewiem dlaczego ale przepełniał mnie wielki gniew. Kopnełam piłke z całej siły która była otoczona promieniami słońca. Footbolówka wleciała do bramki z wielką siłą. Niewierzyłam własnym oczom. Niebyłam pewna czy to jest ta technika która utkwiła mi w głowie aż do dziś.
-Świetlny Strzał?-spytałam samą siebie. Niewierze że to jest możliwe. Po treningu poszłam do domu. Podczas drogi myślałam o swojej siostrze Aureli. Została porwana kiedy byliśmy na wakacjach u krewnych w Niemczech. Podobno porywacze wywieżli ją do Polski. Po tym tata spędził tam dwa lata jej szukając, ale nieznalazł. Teraz Aurelia by była w pierwszej klasie liceum. Była ona niesamowitą zawodniczką. Kiedy weszłam do domu zobaczyłam jak w salonie tata rozmawia z policjantami a obok niego siedziała pewna nastolatka. Jej włosy były czarne tak samo jak oczy. Niewierzyłam że to możliwe. Łzy spływały mi na policzki i niebyłam w stanie niczego z siebie wydusić. Podeszłam niepewnie do taty po tym jak policjanci wyszli z domu.
-Tato co się stało?
-Alex to naprawde ty?-spytała mnie czarnowłosa która siedziała obok ojca. -Aurelia.-ledwo wypowiedziałam imie siostry. Ze szczęścia zaczełam płakać. Przytuliłyśmy się po czym zaczełam jej wszystko opowiadać. Nawet o porwaniu przez Enigume.
-Niech dopadne Maxa a mu kości porachuje.-powiedziała wojowniczko Aurelia, to samo chce zrobić z Edgardem. Teraz to niejestem jedyna z rodziny z czarnymi włosami. Aurelia zamęczała mnie tymi pytaniami. Udałyśmy się na najbliższe boisko. Zawsze tu przychodziłam z Aurelią by pograć. Zawsze grałyśmy do późnych godzin i teraz też tak było.